English 🇬🇧 version ->

O wyprawie

W styczniu ruszam w kolejną długą podróż – tak jak lubię ostatnio najbardziej – samotnie. Moim celem jest Chile gdzie mam bardzo konkretny cel: pobicie nieoficjalnego rekordu świata wysokości na jaką wjechał rowerzysta. Obecnie wynosi on 6233 m i został osiągnięty przez Guido Kunze z Niemiec. Mówiąc o tym rekordzie mam na myśli faktyczne wjechanie na daną wysokość, a nie wniesienie roweru – bo to można zrobić nawet na Mount Everest. Do tej podróży przygotowywałem się kilka lat, a wyprawa w Himalaje (2018 r): „Kross The Himalaya” była ostatnim ważnym sprawdzianem na tej drodze. Plan minimum zakłada przekroczenie psychologicznej granicy 6000 m. Startuję około 20 stycznia z poziomu morza, a do przejechania mam około 2000 km – w większości przez bardzo suchą pustynię Atacama.

Relację z wyprawy na bieżąco zamieszczam na moim profilu
 https://www.facebook.com/Marcin.Korzonek.info

Cel

Głównym celem wyprawy jest:

  • pobicie nieoficjalnego rekordu wysokości na jaką wjechał rowerzysta. Będę chciał wjechać na wysokość 6250 m n.p.m.

Zdaję sobie sprawę, że realizacja wyznaczonego celu będzie bardzo, wręcz ekstremalnie trudne. Dlatego mam też cel minimum:

  • wjechanie rowerem na wysokość ponad 6000 m n.p.m.

Jak zawsze podczas moich wypraw zasady są jasno określone: jadę sam, bez wsparcia z zewnątrz oraz bez możliwości pomocy np podwiezienia samochodem pod stromą przełęcz gdy będę miał gorszy dzień. Całą trasę muszę pokonać o własnych siłach.

Ruszam 16 stycznia, powrót planowany jest na 8 marca.

Trasa

Samolotem dolecę do Sanitago de Chile, skąd przejadę lokalnym transportem do Antofagasty. Tutaj rozpocznie się moja rowerowa podróż od dotknięcia kołem wody w morzu. Przez Calamę pojadę do Ollagüe, gdzie podejmę próbę wjechania na zbocza wulkanu Aucanquilcha oraz Ollagüe. Kolejnym celem będzie miasteczko San Pedro de Atacama i podjazd na wulkan Sairecabur. Tutaj odpocznę jeden dzień i ruszę na prawdopodobnie najtrudniejszy 600 kilometrowy przejazd przez Pustynię Atacama pod wulkan Ojos Del Salado, gdzie spróbuję wjechać na rowerze na wysokość ponad 6000m.

Dziennie zamierzam średnio przejeżdżać ok 50 km.

Pustynia Atacama

Głównym tematem mojej wyprawy jest wysokość, ale przy okazji spróbuje przejechać na rowerze kolejna pustynię – Atacamę z północy na południe maksymalnie wzdłuż granicy Chile z Argentyną.

Sprzęt: rower

Jadę na górskim rowerze firmy Kross, model Smooth Trail.

W rowerze, w stosunku do oryginalnej konfiguracji dokonałem kilku modyfikacji:

  • zamiana przedniego tarczowego hamulca hydraulicznego na tarczowy hamulec mechaniczny Avid BB7
  • montaż przedniego i tylnego bagażnika
  • montaż pedałów platformowych z pinami
  • montaż rogów na kierownicy
  • założenie opaski antyprzebiciowej do opon
  • montaż koszyka na bidon
  • zmiana siodełka na moje – używane od lat

Wszystkie pozostałe podzespoły są seryjne.

 

Łączność – Spot X

Większość mojej trasy będzie prowadziła przez pustynię Atacama, gdzie nie będzie zasięgu telefonii komórkowej. Wiosek i osad ludzkich też za dużo nie będzie – w niektórych momentach będzie to oznaczało 300-400 km bez cywilizacji. W takich momentach niezastąpiony jest lokalizator i komunikator satelitarny SPOT X działający z w sieci satelitarnej Globalstar. Dzięki temu małemu urządzeniu moją pozycję można śledzić na bieżąco, a ja mogę wysyłać i otrzymywać krótkie wiadomości tekstowe. 

Sponsorzy

Głównym partnerem i sponsorem jest firma Kross. Będę jechać rowerem Kross Smooth Trail.

Kross

Sprzętowo i finansowo wspierają mnie marki:

    Patronat medialny: