Rowerem po wodzie

Rowerem po wodzie

Jak już wcześniej pisałem moja trasa biegnie wzdłuż południka 18'10 z marginesami 1 km na wschód i 1 km na zachód. Przez całą Polskę jadę w takim korytarzu. Jeśli mam drogi - korzystam z nich, jednak w paru miejscach mój szlak jest przecięty wodą - rzekami lub jeziorami. Moją bronią w walce z takimi przeszkodami jest mały ponton  Sevylor Caravelle KK55 z wiosłami oraz dmuchane koło o średnicy 114 cm. Gdzieś w komentarzach widziałem zdziwienie dlaczego nie zabrałem dętki od traktora. Faktycznie początkowo też miałem taki pomysł ale szybko go porzuciłem gdy okazało…continue reading →
Zboże, kukurydza czy ściernisko fat łyka wszystko

Zboże, kukurydza czy ściernisko fat łyka wszystko

Im dłużej jadę tym bardziej jestem pewien, że taką trasę na krechę przez Polskę nie dało by się przejechać innym rowerem niż fatbike. Generalnie staram sie wykorzystywać na ile się da drogi, dróżki oraz ścieżki. Ale czasami po prostu nie ma innego wyjścia jak pojechać przez pole lub las. Dzisiaj więcej o zmaganiu się z uprawami rolniczymi. Nieprzypadkowo wybrałem sobie termin startu wyprawy na początek sierpnia. To półmetek żniw. Pola ze zbożem są skoszone albo właśnie koszone. Czasami - tak jak trzeciego bodajże dnia trafiam na pole, które jak na zamówienie obrabiają "Bizony"…continue reading →

Urobek pierwszych 5 dni

230 km za mną. Dystans może niezbyt imponujący jak na 5 dni jazdy, ale część pokonałem na przełaj po polach i lasach. Założonego marginesu po 1 km na wschód i na zachód udaje się nie przekroczyć. Chociaż nie jest łatwo i kilka razy jechałem "po bandzie". Tak naprawdę w pierwszej wersji pomysłu ustaliłem sobie 3 km korytarz, co dawało po 1,5 km w "lewo" i w "prawo". Pozwoliło by to na utworzenie z zapisanego śladu GPS lini prostej przy mapie Polski wielkości monitora komputerowego. Później pomyślałem, że podniosę poprzeczkę do obecnego 1 km.…continue reading →