Droga…
Dzisiaj kolejne dwie godziny przesiedziałem nad Google Earth (mapy satelitarne). Udało mi się znaleźć fragment drogi przysypany piachem na długości kilkuset metrów. Zaczynam się także nieco niepokoić, że na całej długości nie znalazłem ani jednego samochodu. Mamy jednak nadzieje że chociaż raz dziennie coś przejedzie. Albo chociaż raz na kilka dni…. W dodatku ten asfalt czasami wygląda tak niewyraźnie… (może potrzebuje rutinoscorbinu ? 😉
😉 a moze Pani Gozdzikowa pomoze?
MArcin !! a ja juz nie moge sie doczekac realcji z podrozy i zdjec! pozdrawiam