Ruszamy na Kyzyl-Kum
Ostatnie minuty w hotelu w Nukus. Przed wczoraj kontakt z internetem gwaltownie sie urwal, wie zdjec sie nie dualo wrzucic. Mam nadzieje ze nasz administrator w Polsce (ktoremu dziekujemy za obslughe bloga !!) wrzuci je dzisiaj np wieczorem – wyslalismy je mailem, bo inaczej sie nie da.
Generalnie: tutaj tez jest jesien, taka zlota. Sloneczko w pelni ale tylko 20 C. W nocy na pustyni jest ok 4C, gdy wstajemy o 6.00 jest nam piorunsko zimno, w dodatku jest ciemo – dzien trwa od 7.00 do 19.00, dla nasza krotko. Ostatnie dwa dni – (do Nukus) pedzilismy po 120 km /dzien. uszalismy jak bylo ciermno i rozbijalismysie po ciemku. Cizko tak w kilka minut strescic wszyystrkie przygoty – generalnie nie jest latwo – najgorszy jest wiatr, caly czas pilujemy z pprzeciwnym wiatrem. Na szczescie nasze problemy zoladkowe sie konczyly. POroblemow ze sprzetem nie ma. Ludzie sa bardzo mili i przyjazni.
Przed nami pustynia KyzylKum – w najgorszym razie 400 km bez ludzkich osad. Kupilismy na targu zapas jedzenia: 46 zupek chinskich i 30 batonow snikers. Za ok 40 km ostatnia wioska i musimy zatankowac po ok 20 litrow wody kazdy. Troche sie boimy – drogi (asfalt) i wiatru. Chwile zasieg telefonu bedzie
Genberalnie po urkmeni czujemy sie w Uzbekistanie jak w Europie, chociaz nic zlego nas nie spotkalo w pprzednim kraju – ale te kontrole, wszedzie policja i zlote pomniki Turkmenbaszy…. Zreszta na granicy dobrali sie do mojego aparatu i kazali skasowac zdjecia z wrakiem samochodu na pustyni (!) – ale jedno sie udalo zchowac.
Wiadomo, wrak na pustyni! Co Ci przyszło do głowy, żeby takie tajne obiekty fotografować 😉
Trzymajcie się dzielnie na tym następnym etapie!
polmetek juz chyba…? nie szkoda? na wyjezdzie czas leci szybko…
jesli dobrze idzie pozostalo im kolo 160km. Czekamy!
swietne zdjecia – pozdrawiam mm
swietne zdjecia – pozdrawiam mm
Korzonku jestem pod wielkim wrażeniem wyprawy – wrota piekieł jak z mrocznej baśni…uważajcie na boczne wiatry żeby was nie zwiały z drogi do domu 😉 trzymam kciuki!!! Anka
Korzonku jestem pod wielkim wrażeniem wyprawy – wrota piekieł jak z mrocznej baśni…uważajcie na boczne wiatry żeby was nie zwiały z drogi do domu 😉 trzymam kciuki!!! Anka
pusto bez WAS Chłopaki…
jestem z Wami chociaz myslami….
mm
pusto bez WAS Chłopaki…
jestem z Wami chociaz myslami….
mm
halo! żyjeta…?
MR
czy myślisz, że powinniśmy jeszcze jakiś czas poczekać na wieści od nich (jeśli tak, to ile)? Czy może należy podjąć już jakieś kroki poszukiwawcze (jeśli tak, to jakie byś doradzał)?
I.
MR
czy myślisz, że powinniśmy jeszcze jakiś czas poczekać na wieści od nich (jeśli tak, to ile)? Czy może należy podjąć już jakieś kroki poszukiwawcze (jeśli tak, to jakie byś doradzał)?
I.
;-( dalej milcza
hop hop!!!!Przystojniaki
mm
;-( dalej milcza
hop hop!!!!Przystojniaki
mm
Ten komentarz został usunięty przez autora.
usunelo mi sie. pisalem, ze uzbekistan jest slabo internetowy. prawdopodobnie teraz bawia kolo morza aralskiego, a tam jest co ogladac i nie spieszyc sie