Udało się, dotarliśmy do Ashabadu. Wiza jest ważna jeszcze osiem dni.
Państwo bardzo policyjne, strach też nam się udziela. Turystów
praktycznie tu nie ma. Za to wszędzie dookoła złote pomniki
Turkmenbaszy. Jutro idziemy do ambasady polskiej. Obawiamy się, że jak
ruszymy rowerami to problemy dopiero się zaczną. Ukrop jest straszny…

This Post Has One Comment

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *