Wrota piekieł
Dojechaliśmy do wrót piekieł, coś nieprawdopodobnego – dziura głęboka na
70 metrów ziejąca ogniem. Przed nami 250 km i żadnej wioski ani jurty.
Nabraliśmy 20 litrów wody na dwa i pół dnia.
Dojechaliśmy do wrót piekieł, coś nieprawdopodobnego – dziura głęboka na
70 metrów ziejąca ogniem. Przed nami 250 km i żadnej wioski ani jurty.
Nabraliśmy 20 litrów wody na dwa i pół dnia.
czy to ten sławetny tartar? Diabelsko ściskam, 3mjąc kciuki.
asara
Trzymam kciuki! Mam nadzieję, że jakaś dokumentacja będzie, chętnie bym zobaczył wrota do piekieł!
Oby wystarczyło wody, powodzenia!