Drogę przecięła nam okresowa rzeka, bez szans na przepłynięcie.
Musieliśmy objeżdżać 5o km na przełaj. Czekaliśmy 25 godzin na jakiś
transport. Zabrała nas olbrzymia ciężarówka Ural. Jedzie z nami
przewodnik. Znaleźliśmy zakopanego Kamaza, który nie mógł uruchomić
silnika. Próbowaliśmy pomóc, ale stalowa lina dwucentymetrowa pękła.
Zostawiliśmy go. Potem zgubiliśmy drogę i jechaliśmy w stronę
Kazachstanu. Uratował nas nasz GPS. Po 100 km w piachu, niewiarygodnie
zakurzeni jesteśmy po drugiej stronie rzeki.

This Post Has One Comment

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *