W biegu…

Około godziny 18 wróciłem z Puszczy Białowieskiej. Pierwsze co robię po wejściu do domu to sprawdzenie zawartości czekających na mnie przesyłek. Okazuje się że większość zamówionego sprzętu raczyła z różnych względów nie dotrzeć na czas... Liofilizaty i tabletki do uzdatniania wody na szczęście są. Nie tracę nadziei że worek na wodę dojedzie jutro. Bez reszty jakoś sobie poradzimy.Na przygotowania pozostał raptem jeden dzień (na dodatek to sobota), mnóstwo spraw jeszcze do ogarnięcia, ciągle pod górkę a Marcin od rana zasypuje mnie złymi wiadomościami. Dzieje się tak dużo i tak szybko że trochę to…continue reading →

Nie mamy wizy Turkmeńskiej

Ciężko to skomentować.... Okazało się że nie otrzymaliśmy wiz turkmeńskich z powodu błędu formalnego - zawaliła firma pośrednicząca. Hmmm co można dodać. Ręce i skrzydła opadły. Ostatnie przygotowania, kupno leków drobiazgów i taka wiadomość.Mamy zarezerwowane trzy noclegi w hotelu w Taszkiencie. Odrazu po przylocie mamy spotkać się ze Swietłaną z tamtejszego, lokalnego biura turystycznego. Razem z nią udamy się do ambasady Turkmeńskie i tam będziemy starali się o wizy.Na razie to tylecontinue reading →

8 gramów szczoteczki po gilotynie, zestaw do klejenia wszystkiego i doktorki

Latające paszportyCoz.... w poniedziałek wylot, a paszporty sobie krażą po Polsce. Firma pośrednicząca jutro ma je zawieść do ambasady Uzbeckiej w celu odebrania wiz. Miejmy nadzieję, że nie będzie z tym problemów.KosmetyczkaCała kosmetyczkaCzas na kompletowanie sprzętu. Pierwsza poszła pod nóż kosmetyczka - dosłownie. Nowa szczoteczka uległa radykalnemu skróceniu w wyniku czego jej masa spadła dwukrotnie (8 gramów). Poprzednio zawsze brałem specjalne turystyczne szczoteczki składane, ale po pierwsze, ta która posiadam jest już nieco przechodzona, a po drugie waży dwukrotnie więcej. Kolejne pod nóż poszło mydło - przecież i tak go nie wykorzystam w…continue reading →

Zakwasy w trzywarstwowych spodniach

Wirtualny start wyprawy Słyszeliście o syndromie trzeciego dnia wyprawy ? Objawia się on bólem mięśni - nieprzyzwyczajonych do codziennego wysiłku, a nagle do takiego zmuszonych. Daje o sobie znać szczególnie w górach - kiedy chodzimy z ciężkim plecakiem. Czemu pojawia się trzeciego dnia ? Być może to dlatego, że w pierwszy dzień wyjazdu zazwyczaj dojeżdżamy do celu (pociągiem, samochodem), a drugiego już uruchamiamy nasze mięśnie. I nadchodzi poranek trzeciego, kiedy wstawanie nie jest takie łatwe.Mnie ten syndrom jakoś omija, ale w tym roku, obawiam, że tak lekko nie będzie - praca i choroba nie…continue reading →

Ajona, Bebiko, kulka wazeliny, ważna sprężynka i Wielka Pieniawa

Jak zawsze przed wyprawą trzeba zrobić zakupy. W sumie nie sa wielkie, ale za to upierdliwe Więc tak plan na dzisiaj był taki: dentysta, apteka, papierniczy, market i rowerowy.Dentysta Wizyta u dentysty przed każdą wyprawą to obowiązek. Nie ma nic gorszego niż kłopoty stomatologiczne gdzieś na  środku pustyni w Azji. Bylem juz miesiąc temu, ale stwierdziłem że jeszcze jest coś nie tak. Miałem rację, AptekaPomny doświadczeń z zeszłych lat, nawet nie spodziewałem się, że sprawę załatwię odrazu - to było by zbyt proste. A chodzi o pastę do zębów Ajonę w rozmiarze 6…continue reading →

Droga…

Dzisiaj kolejne dwie godziny przesiedziałem nad Google Earth (mapy satelitarne). Udało mi się znaleźć fragment drogi przysypany piachem na długości kilkuset metrów. Zaczynam się także nieco niepokoić, że na całej długości nie znalazłem ani jednego samochodu. Mamy jednak nadzieje że chociaż raz dziennie coś przejedzie. Albo chociaż raz na kilka dni.... W dodatku ten asfalt czasami wygląda tak niewyraźnie... (może potrzebuje rutinoscorbinu ? ;-)continue reading →

Telefony i waga

Dzisiaj sprawdzałem opłaty roamingowe w obu krajach. O dziwo stawki znacznie spadły. W 2006 roku koszt minuty połączenia z Uzbekistanie w roamingu wynosił nawet 20 zł. Teraz "jedynie" 6 zł. Przed wyjazdem warto także sprawdzić, który operator jest tańszy. Akurat w Turkmenistanie jest tylko jeden. Z zasięgiem tez nie jest tak źle. Poza obszarami pustynnymi powinien być. Czyli gdzieś tak co 3-4 dni powinniśmy mieć możliwość nadawania z trasy.  Sprzęt zaczyna lądować na podłodze. Codziennie patrzenie na niego powinno go nieco odchudzić. Pierwsza poszła pod nóż czapka - bez pompona jest lżejsza o…continue reading →

Mapy

Z mapami Azji Środkowej jest tak, że właściwie ich nie ma. Tzn mamy mapę 1:1,7 mln (!) ale obejmuje ona wszystkie kraje tego obszaru - od Kirgiizji i Chin, aż po Turmenistan i Afganistan. Z drugiej jednak strony wiem, że i tak inne mapy niewiele nam dadzą. Na naszej jest zaznaczona droga - jedyna asfaltowa przez obie pustynie. A pozostałe, szutrowe i tak są często sezonowe, jednego roku się pojawiają, drugiego znikają. Więc mapa musiała by być aktualizowana co roku, a przecież nikt nie będzie tego robił dla obszarów w których turystów jak…continue reading →

Wizy

Wiz jeszcze nie ma, chociaż podobno są, ale trzeba je tylko odebrać z ambasady. Oba kraje do których jedziemy wymagają wiz, a te z kolei zaproszeń. Pomnym swoich doświadczeń (Marcin) w załatwianiu na własną rękę zaproszeń uzbeckich tym razem korzystamy z pośrednictwa firmy wadi.pl. O ile jeszcze wiza uzbecka nie jest może taka trudna do załatwienia, to w przypadku turkmeńskiej sprawa jest bardziej skomplikowana. Przede wszystkim dlatego, że w Polsce nie ma ambasady Turkmenistanu, więc nasz paszporty pojechały do Wiednia starać się o potrzebny permit. Pierwszy raz w historii swoich podróży więcej wydamy…continue reading →